W PUŁAPCE ORTOREKSJI – KIEDY ZDROWE ŻYWIENIE PRZESTAJE BYĆ ZDROWE

W PUŁAPCE ORTOREKSJI – KIEDY ZDROWE ŻYWIENIE PRZESTAJE BYĆ ZDROWE

Kult zdrowego stylu życia i nieskazitelnie pięknej sylwetki, w obecnych czasach, już nie dziwi. Z drugiej strony na każdym kroku jesteśmy bombardowani informacjami o jakości obecnie sprzedawanej na rynku żywności. Oczywiście w prawidłowym sposobie żywienia należy zwracać uwagę nie tylko na ilość, ale również na jakość. Bardzo fajną sprawą jest to, że co raz więcej osób interesuje się zasadami zdrowego żywienia i co raz więcej z Nas chce mieć wpływ na swoje zdrowie, właśnie dzięki odpowiedniemu żywieniu. Jednak każdy kij ma dwa końce i również to samo tyczy się zdrowego żywienia, które może stać się obsesją. Mowa tu o ortoreksji.

Termin ortorexia nervosa wywodzi się z języka greckiego i znaczy tyle co obsesja na punkcie zdrowego odżywiania. Wszystko zaczyna się niewinnie. Pewnego dnia postanawiamy zrobić coś dobrego dla swojego organizmu i zaczynamy eliminować z naszego jadłospisu te produkty, które powszechnie uznawane są za niezdrowe. Wszystko pięknie jeśli poprzestaniemy na tym etapie, natomiast pojawia się co raz więcej osób, które zaczynają pogłębiać zakres eliminowanych z diety produktów. Linia między zdrowym żywieniem, a obsesją na punkcie jakości żywności jest bardzo cienka i bardzo łatwo ją przekroczyć.

Ortorektyk to osoba, która starannie przygotowuje menu oraz bardzo dużo czasu spędza nad planowaniem zakupów. Myśli ortorektyka cały dzień krążą wokół jedzenia – to nieustanna codzienna analiza tego co zostało zjedzone oraz tego co będzie miało być zjedzone. Wszystkie produktów muszą pochodzić z ekologicznych upraw, muszą być czyste, bez konserwantów itp. Po pewnym czasie dochodzi do tego, że ortorektyk nie może znaleźć dla siebie żywności w sklepie. Zaczyna sam przygotowywać wszystko w domu, jednak po chwili i to nie wystarcza. Osoba mająca obsesję na punkcie zdrowego żywienia bardzo mocno odczuwa wszelkie odstępstwa od diety, którą sama sobie narzuca. Wiąże się to z poczuciem winy oraz porażki, powoduje wyciąganie konsekwencji i karanie samego siebie.

Konsekwencje takiego zachowania są bardzo poważne. Osoby dotknięte tą chorobą wyniszczają powoli swój organizm. Stosowanie monodiet oraz spożywanie tylko niektórych produktów doprowadza do pojawienia się ciężkich niedoborów w diecie, które skutkują pogorszeniem stanu zdrowia. Poza wyniszczeniem organizmu, dochodzą również problemy natury psychicznej. Ponieważ choroba rozwija się w głowie – psychice, jej leczenie oparte jest głównie o współpracę psychologa (lub psychiatry) z dietetykiem.

Nie możemy dać się zwariować. Musimy utrzymywać umiar, który zawsze jest kluczem do sukcesu. Dbajmy o różnorodność naszego jadłospisu, o jedzenie zgodnie z sezonowością produktów, a na pewno nasz organizm będzie długo cieszyć się zdrowiem, a my spokojem psychicznym. Jedzenie powinno być dla nas lekiem, a nie przyczyną problemów zdrowotnych, dlatego najważniejszy jest umiar.

CECHY ORTOREKTYKA:

  • spożywa posiłki w samotności, a po spożyciu posiłku bardzo dokładnie analizuje to, co zjadł, w kategoriach przydatności zdrowotnej
  • każde złamanie zasad zdrowego odżywiania wywołuje poczucie winy, wyrzuty sumienia, co z kolei przyczynia się do jeszcze większej kontroli i dysfunkcji zachowania
  • ortorektycy często izolują się od innych, mają poczucie wyższości wobec osób, które odżywiają się „normalnie”
Źródła: Mroczkowska D., Ziółkowska B., Cwojdzińska A.: Zaburzenia odżywiania. SCHOLAR, Warszawa 2007 .
Wycisk J., Ziółkowska B.: Młodzież przeciwko sobie. Zaburzenia odżywiania. Poradnik dla rodziców i bliskich. Difin, Warszawa 2010.

zdj-do-artykulumgr Katarzyna Rajewska – absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi na kierunku dietetyka. Na co dzień pracuje w miejskim żłobku, gdzie odpowiada za jakość żywienia maluchów. Jest również Członkiem Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków. Z miłości do zdrowego żywienia oraz szerzenia swojej pasji do gotowania prowadzi blog makelifehealthier.blogspot.com, do którego odwiedzin serdecznie zaprasza.