METAMORFOZA MILI

Oto metamorfoza jednej z naszych czytelniczek. Pragniemy by była motorem do działania dla kolejnych Mam, bo systematycznością i mocną motywacją do treningów można zdziałać cuda.

START METAMORFOZY I CZAS TRWANIA: Moja metamorfoza  rozpoczęła  się  dokładnie  4 miesiące po narodzinach  syna. Pierwszy trening wykonałam 1 października.

ĆWICZENIA I DIETA: Zaczęłam  od Chodakowskiej, moje ulubione treningi to Skalpel i Secret. Jednak nigdy nie byłam  fanką ćwiczeń  w domu. Siostra  namówiła mnie na pierwszy jogging. Postanowiłam  spróbować  i o dziwo nie było  tak źle! Jeżeli  ktoś  kiedykolwiek powiedziałby, że  będę  biegać  to nigdy bym w to nie uwierzyła!  Jednak spróbowałam także kolejnego dnia i następnego. To uczucie  na mecie – niesamowite! Zaledwie  pół godziny spokojnego  biegu a raczej truchtu a takie endorfiny. Postanowiłam  kontynuować i przeplatać z ćwiczeniami  Chodakowskiej. Ściągnęłam  aplikację mierząca czas i dystans, a od męża  dostałam  słuchawki i zaczęłam  biegać dość  regularnie.

Zmieniłam nawyki  żywieniowe. Chleb, makaron, ryż -tylko  pełnoziarniste. Zrezygnowałam z wieprzowiny. Zaczęłam jeść więcej kurczaka, ryb i wołowiny oraz warzyw i owoców.  Postanowiłam  odżywiać się normalnie gdyż kocham jedzenie  i wiem, że  nigdy nie będę  mogła  sobie odmówić, kiedy  mam na coś ochotę.  Ciągle  karmię  piersią  i często  zdarzają  się  napady na słodkości.  Kolacje  również jem normalnie – czasem  nawet o 21 ale jem mniej i bardziej  z głową.

Pierwsze  dość widoczne efekty  były  już  po miesiącu.  W grudniu trochę odpuściłam z treningami i skończyło  się  to 3 kg do przodu. Od stycznia do dziś dalej trenuje. Na ten moment –  minus 8 kg z wagi sprzed ciąży (ciążowe  kg zgubiłam  właściwie  w okresie  połogu). Czuję  się super w nowym ciele i nie zamierzam  przestać!

Pozdrawiam, Mila.

Kliknij aby wysłać swoją metamorfozę 

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi artykułami zapisz się do newslettera:

metamorfoza-Milametamorfoza-Mila2