MAMA WRACA DO PRACY, CZYLI O POWSZECHNYM DYLEMACIE.

Młoda mama, która po okresie urlopu macierzyńskiego a właściwie już w trakcie, staje przed koniecznością oswojenia się z faktem nieuchronnie zbliżającej sie zmiany – czyli powrocie do pracy. Część z nas odsuwa sam fakt myślenia o tym momencie do samego końca i gdy data ta nieuchronnie zbliża się czujemy się nieprzygotowane, rozbite, pełne obaw i….często szukamy jeszcze odroczenia czyli wybieramy dodatkowe urlopy czy idziemy na zwolnienie lekarskie. Ale czy to właściwa droga? Na pewno nie moje drogie Mamy. Trzeba stanąć twarzą w twarz z wyzwaniem i przede wszystkim odpowiedzieć sobie czego tak naprawde sie obawiamy i skąd te leki.

Stres związany z tą zamian jest naturalny (bo jesteśmy tylko ludźmi) i atakuje nas na kilku płaszczyznach ( bo jesteśmy aż ludźmi i patrzymy przez wiele pryzmatów).

Pierwsza warstwa leku dotyczy – separacji. Czyli zostawienia malucha i zajęcia się czymś innym czyli pracą. Tu czesto nie chodzi nam o to czy maluch sobie poradzi, bo przecież nie zostaje sam tylko z troskliwa niania lub babcia lub panią ze żłobka, tylko drogie mamy tu chodzi o nas. Tak, mamy wewnętrzny lek czy my sobie poradzimy z ta separacja i czy będziemy w stanie zająć się pracą. Dla niektórych mam to odkrycie, a wiele z Was moje drogie nie chce sobie tego uświadomić, tylko wmawiamy sobie i otoczeniu że przecież nasza latorośl jest jeszcze tak malutka i nieporadna że na pewno nie wytrzyma kilku godzin bez mamusi. A tu tak naprawdę nie o to chodzi.
Uświadomienie sobie tego faktu to pierwszy krok ku Waszemu wyzwoleniu sie z leków. To wy musicie przepracować w głowie, ze pewien etap jest już za wami i ze trzeba przejść do kolejnego, w którym dzielimy czas miedzy rodzinę i prace. Zalecam jedno: w 100% poświęcacie się każdemu z nich w odpowiednim czasie. Da Wam to i poczucie bycia dobra Matka i Żona oraz znakomitym i wydajnym pracownikiem. Warto nad tym popracować!

Kolejna warstwa lęku dotyczy obawy przed powrotem ze względu na zwolnienie z pracy. Tu mamy 2 warianty: sytuacja gdy przed urodzeniem dziecka miałaś sygnały ze ciąża przeszkadza pracodawcy lub twoja postawa ( l4) przeszkadza mu w funkcjonowaniu firmy oraz sytuacja gdy pracodawca ciągle cię popędza pytając kiedy wrócisz a Ty uważasz ze robi to aby cię zwolnić jak tylko nadarzy się przyczyna.

Pierwszy wariant jest oczywiście trudniejszy bo nie masz już dobrych relacji z pracodawcą. Tu mamy dwie drogi albo pożegnasz się z nim i nie wrócisz do pracy a poszukasz nowej, lub postaraj się przekonać go do siebie wracając do pracy i wykazując pełne zaangażowanie ( jeśli obawiasz się ze nie zdążysz mu pokazać jak ci na pracy zależny to wróć na niepełny etat – wtedy pracodawca ma mniejsze pole manewru abym cię zwolnić a Ty masz szanse pokazać mu ze jesteś super pracownikiem.
Aspekt drugi tkwi tylko w naszej głowie i jest związany z omawianym juz wyżej aspektem separacji i leku ze nie zaangażujesz sie wystarczajaco w prace i ze pracodawca bedzie niezadowolony. Popracuj nad swoim myśleniem o tej sytuacji.

Kolejna warstwa lęku to …niska samoocena. Tak moje drogie trzeba to sobie w końcu powiedzieć wprost. Cześć z Was nie wierzy w siebie, a co za tym idzie nie wierzy że będzie mogła robić karierę i być super Mama. Jeśli tylko potrafisz oddzielić prace od domu czyli zachować work life balance i w pracy angażować się na 100% a w domu być dla swojej rodziny to na pewno dasz radę! Matki maja cudowny dar rozciągania czasu i upychania do niego wielu zadań i wykonywania ich terminowo. Uwierz że jesteś superbohaterką a nią będziesz!

Mamy moje kochane walczcie ze swoimi demonom, nazywajcie je po imieniu a zobaczycie jak szybko się oswoją i zamienią w niegroźne pluszaki. Walczcie o siebie by yourself!
A jakbyście miały pytania to śmiało piszcie do mnie: biuro@euforja.pl

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi artykułami zapisz się do newslettera:

[wysija_form id=”1″]


Autorka tekstu: Katarzyna Daniek
CEO Euforja

Tel.793 90 90 18

www.euforja.pl