KINESIOTAPING – MAGIA KOLOROWYCH TAŚM.

Kinesiotaping – magia kolorowych taśm

Ostatnio praktycznie wszędzie możemy znaleźć kogoś oklejonego kolorowymi taśmami. Szczególnie widoczne jest to na kortach, boiskach, stadionach czy siłowniach. Oglądając zawody, mistrzostwa czy mecze, wielu z nas zastanawiało się, czy taśmy są dla ozdoby, czy mają jakieś zadanie? Z ręką na sercu oświadczam, iż mają!

Kinesio Tape – czyli główny sprawca zamieszania, sam w sobie jest tylko elastyczną taśmą z warstwą klejącą. Niczym więcej. Nie jest nasączony środkiem przeciwbólowym, przeciwzapalnych, ani niczym innym. Magia jego działania tkwi w sposobie jego aplikacji. Kolory taśm nie mają wpływu na ich efektywność. Nie ma różnicy miedzy czarnym tapem czy bezowym, jedynie na aspekt estetyczny.

Efekty działania dobrze wykonanej aplikacji to:

  • rozluźnienie mięśni
  • wzmocnienie mięśni
  • przeciw-obrzękowe
  • przeciwbólowe
  • przyspieszenie regeneracji, np. przy naderwaniu, czy naciągnięciu mięśni
    i wiele innych…

Oczywiście, jedna aplikacja nie spełnia wszystkich wyżej wymienionych punktów. Możemy oklejać albo wzmacniająco, albo rozluźniająco lub przeciwobrzękowo, oraz przeciwbólowo.
Ważne jest, aby aplikacje wykonywał wykwalifikowany fizjoterapeuta, ponieważ złe oklejenie może zaszkodzić, np. przy obrzęku limfatycznym, zła aplikacja może doprowadzić do zwiększenia zastoju limfy w naczyniach.  A tego nie chcemy!

A jakie są najpopularniejsze aplikacje dla przyszłych mam?

  • przeciwbólowa i rozluźniająca na kręgosłup, szczególnie na odcinku lędźwiowym – Nie da się ukryć, że maluch czekający na przyjście na świat sporo waży i znacząco obciąża nasz kręgosłup.
  • przeciwobrzękowa na kończyny dolne, zwłaszcza stawy skokowe i podudzia. Większość kobiet doświadcza obrzęków i zatrzymania wody, wiec można sobie tego oszczędzić, lub chociaż złagodzić dolegliwości.
  • gdy dojdzie do rozejścia kresy białej (co zdarza się stosunkowo często) – wspomaga regenerację. Rehabilitacja trwa około roku a jej efekty nie są spektakularne i szybko widoczne, więc kinesiotapingiem możemy ją przyspieszyć.

Jak widać, to nie  moda, ale lecz jedna z wielu metod rehabilitacji. Należy ją jednak prawidłowo stosować, zgodnie z anatomią, przebiegiem naczyń limfatycznych, mięśni i powięzi, a nie wedle upodobania i fantazji.

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi artykułami zapisz się do newslettera:

[wysija_form id=”1″]


Autorka tekstu: instagram.com/kitty.fitty