Czekolada – brązowe złoto!

z10604323Q

Czekolada – brązowe złoto!

Według jednych źródeł, święto czekolady obchodzimy 4 września, według drugich – 12 kwietnia.  Sam fakt istnienia takiego dnia świadczy o tym, że ten słodki specjał musi być naprawdę wyjątkowy. Zewsząd zwykle słyszymy, że jest niezdrowa, że tuczy, psuje zęby, uzależnia. A jednak wcale nie jest tak źle. Przeciwnie! Nawyk codziennego spożywania kilku kostek do kawy, może również posiadać swoje dobre strony. Wbrew opinii, że tylko ‘’gorzki lek leczy’’, również i przyjemność może stać się korzyścią dla naszego organizmu.

‘’POKARM BOGÓW” – CZEKOLADA W EURczekoladaOPIE

Kakao, a raczej miazga kakaowa to podstawowy składnik czekolady. Myli się ten kto myśli, że czekolada to wynalazek naszych czasów. Okazuje się, że drzewa kakaowe uprawiano już prawie 3 tysiące lat temu!
Jako pierwsi zajęli się tym Olmekowie (Olmecy?) – mieszkańcy Wybrzeża Zatoki Meksykańskiej.

Ich pracę przejęli Majowie, którzy poprzez fermentację, prażenie i mielenie owoców kakaowca, przygotowywali napój mający istotne znaczenie w wielu obrzędach religijnych. Dodając do kakao wodę, mąkę kukurydzianą, miód i chilli powstawał ‘’xocolatl’’ przeznaczony dla królów i wysoko postawionych urzędników. Ten gorzki napój był pity między innymi z okazji uroczystości zaręczyn.

Zwyczaj picia “xocolatl’’ przejęli Aztekowie. Dodawali do niego paprykę, wanilię i suszone płatki kwiatowe nadając mu tym samym barwę czerwoną, białą lub czarną.
Ziarno kakaowca stało się również walutą Azteków. Dla przykładu: 100 ziaren równało się wynagrodzeniu tragarza lub jednemu niewolnikowi.

Krzysztof Kolumb był (prawdopodobnie) pierwszym podróżnikiem, który przywiózł w swoje strony garstkę tego specjału. Nie wywołała ona jednak jakiegoś większego poruszenia wśród rodaków. Dopiero Ferdynand Cortez naprawdę zainteresował się właściwościami tego, co tubylcy cenili niczym największy skarb. Zauważył, że mają oni niesamowitą ilość wigoru i siły. Rozpoczął zakładanie plantacji i uprawę kakaowca. W 1528 roku przywiózł ziarno do ojczyzny. Gorzki smak niezbyt odpowiadał Europejczykom. Dopiero po zmieszaniu zmielonych ziaren z cukrem, cynamonem, anyżem i ciepłą wodą napój zyskał popularność do tego stopnia, że … filiżankę z czekoladą zabierano ze sobą na … długie nabożeństwa kościelne…

Początkowo tajemnicę uprawy, produkcji, receptury strzeżono pod groźbą kary śmierci. Mimo tego w 1580 roku otworzono w Hiszpanii pierwszą fabrykę czekolady. Z biegiem lat receptury ulepszano – dodawano nowe składniki, inaczej przyrządzano. Dzisiejszą popularną czekoladą mleczną możemy rozkoszować się odkryciu Henri’ego Nestle, który do miazgi kakaowej dodał mleko w proszku.

ZDROWIE ZAMKNIĘTE W TABLICZCE

Najpopularniejszym składnikiem czekolady jest magnez. Magnez wspomaga walkę ze stresem, depresją, ospałością, zmęczeniem, pobudza do działania (podobnie jak kofeina w kawie), poprawia zdolność koncentracji, zapamiętywanie oraz pozytywnie wpływa na nasz nastrój. Również udział magnezu w procesach regulacji ciśnienia krwi nie pozostaje bez znaczenia. Każdy też zapewne spotkał się z zaleceniem, że wybierając się w góry, należy ze sobą zabrać tabliczkę czekolady.

W czekoladzie znajdują się także bogate pokłady flawonoidów – przeciwutleniaczy, które przeciwdziałają starzeniu się organizmu, powstawaniu nowotworów.
Z flawonoidami rewelacyjnie współgra inny składnik czekolady – teobromina, która może być traktowana jako lek obniżający ciśnienie tętnicze. Niektóre źródła podają, iż teobromina może być pomocna w walce z uciążliwym kaszlem.
Czekoladzie przypisuje się również funkcje chroniące serce i układ krwionośny przed różnego rodzaju chorobami, obniżanie poziomu cholesterolu, a także działanie przeciwzapalne.

NA CO JESZCZE MA WPŁYWAĆ CZEKOLADA?

Zapewne z wiadomości o jej zaletach ucieszą się osoby cierpiące na… oziębłość seksualną. Nie od dziś bowiem wiadomo, że czekolada jest świetnym afrodyzjakiem.
Co ciekawe, zgodnie z wynikami pewnego eksperymentu przeprowadzonego na dwudziestoparolatkach, uczucie towarzyszące powolnemu topnieniu kostki czekolady w ustach, wywołuje większą aktywność mózgu i jest przyjemniejsze niż … namiętne pocałunki.
Takie działanie zawdzięcza się obecnemu w czekoladzie neuroprzekaźnikowi – fenyloetyloaminie, która uwalniając do mózgu dopaminę, wywołuje stan euforii, poprawia humor i relaksuje.

JAK NAJLEPIEJ WYKORZYSTAĆ CZEKOLADĘ?92311_kostki_czekolady_ziarenka_kawy1

Zwolennicy gorzkiej tabliczki mogą spać spokojnie. To właśnie ta gorzka czekolada jest najzdrowsza i najmniej kaloryczna (zawiera mniej cukru). Zgodnie z zasadą, że im więcej zawartości kakao, tym lepiej – najbardziej gorzka będzie więc najcenniejsza dla naszego organizmu.
Dowiedziono, że niezależnie od producenta, gorzkie czekolady zawierają też największe ilości magnezu.

Nie każdy jednak lubi ten wyrazisty, mocny smak ciemnej tabliczki. Co więc wybrać w takim wypadku?

Najlepiej czekoladę mleczną. Wprawdzie zawartość miazgi kakaowej jest w niej niższa, ale nadal jednak JEST. Kompletnie bezwartościową czekoladą jest biała. Nie zawiera ona niestety ani grama miazgi kakaowej. Lepiej wybierać także czystą ‘’mleczną’’ bez żadnych dodatków typu bakalie czy nadzienia, które bezlitośnie podbijają kaloryczność łakoci. Wystrzegajcie się również wyrobów czekoladopodobnych. Kuszą niską ceną, przy czym pozbawione są smaku, aromatu i pozytywów prawdziwej czekolady.

To, że czekolada ma tak niezwykłe działanie, nie oznacza, że mamy pochłaniać tabliczkę dziennie.
Jak z każdą rzeczą, także i tutaj należy zachować umiar. Przyjemność uzależnia!
Nie zmienia to faktu, że czekolada stała się dziś wręcz codziennością. Niegdyś luksus i przywilej bogatych, obecnie dostępna w zasadzie wszędzie i dla każdego.

A więc: smacznego i na zdrowie!

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi artykułami zapisz się do newslettera:

[wysija_form id=”1″]


 

Więcej przepisów znajdziesz na blogu Dietetyczki Marii Brzegowy Pozytywne Żywienielogo pozytywne